5 sposobów na kasę na biznes

Opublikowano 25 listopada, 2016, Autor: , Kategoria: Nabory wniosków,Poradnik,Przygotowanie do wniosku

boss-i-pracownik-mowiac-o-pieniadzach_1133-208

Pomysł na biznes? Check! Biznesplan? Check! Prototyp produktu? Check! Motywacja do działania? Check! Tylko w kasie pusto. Nie musisz inwestować w swój pomysł 100 procent własnych środków. Odradzamy także zadłużanie się. Nie tędy droga. Poznaj źródła, z których możesz pozyskać pieniądze na swój biznes. Ostrzegamy, że podane rozwiązania wymagają więcej wysiłku, niż pójście do banku po pożyczkę. Za to efekty takich działań przyniosą Ci zastrzyk finansowy i satysfakcję bez odsetek. 

Chińskie zupki i chybił trafił

Początki w biznesie bywają trudne. Słyszymy o przedsiębiorcach, którzy zaczynali swoje biznesy w garażach, a ich dieta opierała się na zupkach chińskich. I ok, przy genialnym pomyśle, uporze maniaka i może odrobinie szczęścia udało im się – odnieśli sukces. Pytanie, czy Ty możesz sobie na to pozwolić, czy Twoja firma jest na takim etapie, czy może o krok albo siedem dalej. Jeśli traktujesz swój biznes poważnie, nie licz też na wygraną w totka, lokatę po dziadku, czy kumpla „przy kasie”, który wspomoże. Sposoby na „garażowego anemika z genialnym planem”, sposoby na łatwiznę i na „cud” zamykamy w jednym worku, do którego już więcej nie zaglądamy.

Porada:
Przeanalizuj, ile znasz osób w swoim otoczeniu, którym rzeczywiście udało się zbudować dobry biznes w oparciu o środki przyoszczędzone na podstawowych potrzebach ludzkich.  Możesz rozbić skarbonkę, odmówić sobie wakacyjnego wyjazdu przez 3 lata z rzędu i poczekać z kupnem mieszkania, tylko czy to jest sprytne i wystarczające? O kuponach na chybił trafił wspomnę tylko tyle, że znam jedną osobę, która wygrała „pokaźną” kwotę, a był to mój tato. Wygraną, zamiast w biznes, zainwestował w nowe okna do mieszkania. Proza życia… Tyle w temacie szczęściarzy :)

Anioł biznesu

Czy wiesz, że są osoby gotowe włożyć własne pieniądze w cudze (dlaczego nie Twoje?) przedsięwzięcie? Anioł biznesu – brzmi ładnie, prawda? Inwestycja może polegać nie tylko na doładowaniu pomysłu kapitałem. Zaangażowanie takiego anioła może przejawić się w formie jego specjalistycznej wiedzy, kontaktów, know-how. W końcu taki inwestor to doświadczony przedsiębiorca, który poza zgromadzonym kapitałem materialnym i niematerialnym, dysponuje zrozumieniem dla sytuacji, w której znajduje się początkujący przedsiębiorca. Może służyć pomocą menadżerską, doradztwem, wykazywać swoje zainteresowanie. Zależy mu na Twoim wzroście, bo Twój zysk oznacza również jego sukces. To taki trochę anioł stróż Twojego biznesu, który po kilku latach odsprzedaje swoje udziały.

Porada:
Anioły biznesu, business angels, czy angel investors to osoby, które można z łatwością zidentyfikować, skupieni są w różnego rodzaju organizacjach, działają wokół inkubatorów lub akceleratorów przedsiębiorczości.

Venture capital

Zgodnie z definicją Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych private equity/venture capital określa się jako „inwestycje na niepublicznym rynku kapitałowym, w celu osiągnięcia średnio- i długoterminowych zysków z przyrostu wartości kapitału. Private equity/venture capital może być wykorzystane na rozwój nowych produktów i technologii, zwiększenie kapitału obrotowego, przejmowanie spółek lub też na poprawę i wzmocnienie bilansu spółki. Venture capital (VC) jest jedną z odmian private equity. Są to inwestycje dokonywane we wczesnych stadiach rozwoju przedsiębiorstw, służące uruchomieniu danej spółki lub jej ekspansji”.

W zamian za udziały w firmie na poziomie 50 i więcej procent (oddajesz większość w hojne, aczkolwiek obce ręce), otrzymujesz dofinansowanie, które ciężko nazwać „zastrzykiem pieniężnym”. Kapitał niezbędny do dalszego rozwoju firmy to nie tysiące a miliony złotych. Nic dziwnego, że mówi się, iż „każda udana inwestycja venture capital generuje 3-4 nowych milionerów”. Tu stopy zwrotu liczone są w tysiącach procentów. Dla przykładu inwestor, który w ramach VC wsparł  20 mln dolarów rozwój telefonii internetowej Skype, po kilku latach sprzedał tę spółkę za kwotę 2,6 mld dolarów. Trzeba pamiętać, że fundusze typu VC, w przeciwieństwie do banków, są gotowe na ryzyko i cierpliwe w oczekiwaniu na zwrot poniesionej inwestycji.

Porada:
Ulubione obszary inwestycyjne VC to tradycyjnie telekomunikacja, elektronika, IT, ochrona środowiska, medycyna i biotechnologie. Szansa na kapitał z funduszu rośnie, gdy pomysł spełnia dwa kryteria: wysoki potencjał rynkowy i technologiczny.

Pieniądze w zalążku

Podobno, żeby sięgnąć po te środki, nie trzeba mieć nawet firmy, bo wystarczy dobry pomysł na biznes. Ściema? Nie, ponieważ fundusze zalążkowe, o których mowa, to osobna grupa funduszy inwestujących nie tylko dla MŚP. Fundusz pomaga w założeniu firmy, opracowaniu biznesplanu i strategii działania, może też udostępnić powierzchnię biurową, czy sprzęt komputerowy i last but not least… dofinansuje rozwój nowego produktu lub usługi. W zamian obejmie nie więcej niż 50 procent udziałów.

Mając w pamięci fundusze venture capital, łatwo można sklasyfikować własny potencjał i skalę przedsięwzięcia, by zdecydować, który fundusz będzie dla nas bardziej odpowiedni. Choć ich motywy i sposoby działania są do siebie zbliżone, to w obu przypadkach na końcu liczy się stopa zwrotu i grzeczne wyjście z zyskiem.

Przykładowym funduszem kapitału zalążkowego jest AIP Seed Capital wspierający firmy w modelu 100/15, co oznacza, że inwestuje 100 000 zł w zamian za 15 procent udziałów w nowo utworzonej spółce. Ekosystem, czyli AIP oraz fundusz, mają pozwolić na realizację pomysłu biznesowego i wprowadzenie go na rynek globalny.

Porada
Ludzie z seed capital, czy też kapitału początkowego też zaczynali od zera. Są skłonni wejść w projekt, który w innych miejscach nie spotkał się z aplauzem. Tu liczy się nie tylko potencjał technologiczny, lecz pasja, siła argumentów i niezłomność. Dlatego tak dużą szansę mają firmy we wczesnym stadium rozwoju i start-upy.

Brałbym jak rolnik dotacje

Środki unijne na założenie firmy. Na wsparcie innowacyjności przedsiębiorstw. Na promocję. Na rozwój produktu lub usługi. Na wyposażenie. Na badania. To nie koncert życzeń. To niekończący się wachlarz programów dotacyjnych, które funkcjonują i póki co mają się dobrze. To, że dotacje są – to jedno. Pytanie – jak je zdobyć? I czy warto (tak, niekiedy nie warto)? Na początek dobór odpowiedniego konkursu, zapoznanie się z regulaminem, ocena szans powodzenia, potem papierologia, tona załączników, stresik pt. „czy przyznają”. Można sobie z tym poradzić, szczególnie, że firm oferujących wsparcie w pozyskiwaniu dotacji nie brakuje. Każdy etap wymaga odpowiedniej wiedzy, przygotowania i czasu. Jeśli chcesz wiedzieć, jak my to robimy, zapraszamy TUTAJ.

Porada:
Otrzymanie dotacji to połowa sukcesu. Równie istotne jest rozliczenie projektu, odpowiednie procedury zamówień, pieczołowite dopięcie finansów, sprawozdania i pozytywne przejście kontroli. Dopiero wtedy otwieramy szampana.

Źródła kapitału w polskich start-upach

Zgodnie z wynikami, jakie podaje  Raport Start Up Poland 2015, źródła kapitału w polskich start-upach to:

59% tylko środki własne
23% dotacja UE
20% anioł biznesu
18% venture capital
8% kredyt bankowy
3% crowdfunding

Należy pamiętać, że korzystać można z kilku źródeł finansowania, tak jak część firm biorących udział w wymienionym badaniu.

Porada:
Zgodnie ze wspomnianym raportem zbyt mało firm angażuje się w działalność badawczo-rozwojową, która – choć czaso- i kosztochłonna – z powodzeniem może być finansowana ze środków publicznych i prywatnych.

 Jeśli interesuje Cię szerzej ten temat zajrzyj TUTAJ.

Chcesz wiedzieć więcej o pozyskaniu dotacji dla Twojej firmy?
Zadzwoń do nas – 509 664 606 – lub napisz.

Foto w artykule: Designed by Freepik